niedziela, 25 września, 2022

Gospodarka narodowa

Rekordowy rok dla rynku finansowania społecznościowego. Branża czeka na nowe regulacje

Od listopada 2021 roku rynek usług crowdfundingowych jest pod względem regulacyjnym pełnoprawną częścią rynku finansowego w Unii Europejskiej. Unijne rozporządzenie ma na celu profesjonalizację tego segmentu i zwiększenie pewności dla uczestników rynku. Polskie podmioty czekają na przyjęcie krajowej ustawy, która wdroży unijne prawo. Jedną z ważniejszych zmian jest zwiększenie limitów pozyskiwanego finansowania – docelowo do 5 mln euro. Platformy crowdfundingowe czeka szereg zmian.

Crowdfunding to jedna z najszybciej rozwijających się alternatywnych metod finansowania nowych inicjatyw gospodarczych na rynku prywatnym. Z raportu „Crowdfunding udziałowy 3.0” przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych i Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu wynika, że przez prawie 10 lat istnienia rynku finansowania społecznościowego w Polsce, czyli do końca października 2021 roku, start-upy pozyskały prawie 292 mln zł z emisji udziałów i akcji w ramach crowdfundingu udziałowego. W ciągu 10 miesięcy ubiegłego roku na pozyskanie kapitału w tej formie zdecydowały się 82 spółki, a jego wartość wyniosła 115 proc. wolumenu z 2020 roku, przy czym 12 emisji nie było jeszcze zakończonych, a na uruchomienie oczekiwało ponad 40 nowych.

Crowdfunding jest narzędziem pozyskiwania finansowania, które dosyć dynamicznie rośnie na polskim rynku. W 2021 roku ok. 100 przedsiębiorstw sięgnie po finansowanie w formie crowdfundingu udziałowego. Jest to wzrost o kilkadziesiąt procent w stosunku do poprzedniego roku – mówi agencji Newseria Biznes Tomasz Kowcun, dyrektor ds. rozwoju biznesu firmy Crowdway.

Crowdway to działająca na polskim rynku od 2015 roku platforma typu crowd, która wspiera rozwój projektów innowacyjnych i przedsięwzięć na etapie szybkiego wzrostu. 

– Dla naszej platformy wzrost też wynosi blisko 100 proc., bo w zeszłym roku zrealizowaliśmy 12 projektów, czyli wsparliśmy 12 spółek w pozyskaniu finansowania. W tym roku tych spółek będzie 21 – mówi Tomasz Kowcun.

Po 11 miesiącach 2021 roku suma środków zebranych w crowdfundingu udziałowym przez spółki współpracujące z Crowdway przekroczyła 35 mln zł. Ubiegły rok upłynął pod znakiem biznesów online, spółek konopnych i kraftowych. Wśród dużych emisji przeprowadzonych były m.in. spółka CanPoland, która na początku 2021 roku zebrała 4,4 mln zł w 11 min. Pod koniec roku z kolei Kombinat Konopny SA – spółka specjalizująca się w uprawie i przetwórstwie konopi włóknistych – zebrała 4,5 mln zł w ciągu siedmiu minut.

Wzrost popularności crowdfundingu wymusił konieczność ujednolicenia zasad jego funkcjonowania na terenie Unii Europejskiej. Nowa regulacja wspólnotowa, czyli tzw. rozporządzenie ECSP, obejmuje platformy crowdfundingowe szeregiem nowych obowiązków, zbliżających ich funkcjonowanie do działania firm inwestycyjnych. Wprowadziło m.in. wymóg uzyskania przez nie licencji. Ma to ułatwiać dostęp do kapitału dla podmiotów ubiegających się o finansowanie, zapewniając wysoki poziom ochrony inwestorów, stabilność rynku oraz możliwość transgranicznego świadczenia usług. W Polsce stosowanie unijnych regulacji ma zapewnić ustawa o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych.

Czekamy na zatwierdzenie ustawy, która w praktyce pozwoli stosować to rozporządzenie, czyli umożliwi platformom ubieganie się o licencję, która pozwoli w pełni na korzystanie z tych praw – zauważa ekspert Crowdway. – Regulacje w mojej ocenie zmierzają w dobrym kierunku, nakładają na platformy crowdfundingowe dodatkowe obowiązki, rozróżniając inwestora doświadczonego i niedoświadczonego. Na tej podstawie będą kierowane oferty adekwatne do poziomu ryzyka.

Projekt polskiej ustawy o finansowaniu społecznościowym przewiduje zmianę ustawy o ofercie publicznej, której celem jest podwyższenie progu dla obowiązku prospektowego.

 Z punktu widzenia przedsiębiorstw zasadniczą zmianą jest zwiększenie limitów, które pozwolą pozyskiwać większy kapitał. W okresie przejściowym wzrosną one z 1 mln euro dotychczas do 2,5 mln euro, a po listopadzie 2023 roku spółki będą mogły się ubiegać o finansowanie nawet do równowartości 5 mln euro – precyzuje przedstawiciel platformy crowdfundingowej.

Projekt przewiduje również wyznaczenie Komisji Nadzoru Finansowego jako organu właściwego do wydawania zezwoleń na prowadzenie działalności regulowanej rozporządzeniem ECSP.

Art. 48 ust. 1 rozporządzenia 2020/1503 umożliwia kontynuowanie świadczenia usług finansowania społecznościowego zgodnie z obecnie obowiązującym prawem krajowym do 10 listopada 2022 roku lub do dnia uzyskania zezwolenia, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej – brzmi fragment stanowiska KNF  z początku listopada br.

Zdaniem Tomasza Kowcuna wejście nowych przepisów w życie będzie miało pozytywny wpływ na rynek, ponieważ profesjonalizuje działanie platform crowdfundingowych. Dziś uzupełnieniem reguł postępowania działalności crowd w Polsce są Zasady Dobrych Praktyk Operatorów Platform Crowdfundingowych, opracowane przez ZPF wspólnie z polskimi platformami.

 Pozwoli to wyeliminować podmioty, które dopiero się rozwijają, są często wątpliwej reputacji i jeszcze bez uzasadnionych sukcesów biznesowych. Będzie to szło w kierunku większej przejrzystości dotyczącej kwalifikacji projektów, które będą mogły ubiegać się o finansowanie społecznościowe – wyjaśnia dyrektor ds. rozwoju biznesu w Crowdway. – Nowe prawo będzie nakładało dodatkowe restrykcje dotyczące dopasowania inwestorów i ofert do nich, wprowadzając również szereg zmian, które będą zapewniały ciągłość działania platformy. Czyli nawet w ekstremalnym wypadku, jeżeli platforma by upadła, to musi zapewnić możliwość kontynuacji dostępu inwestorom do danych i transakcji, których się podjęli historycznie.

Jak podkreśla, platformę Crowdway w wyniku wprowadzenia nowych regulacji też czekają zmiany. 

– Będziemy dalej kierować się tym, żeby projekty, które są wspierane przez Crowdway, miały zarówno potencjał biznesowy, jak i szanse na skuteczną realizację kampanii crowdfundingowej – wyjaśnia Tomasz Kowcun. – Będziemy też wprowadzali nowe narzędzia, nową stronę i nowe funkcjonalności, które ułatwią inwestorom możliwość dostępu do danych, kontaktowania się ze spółkami etc., żeby poziom relacji inwestorskich wzrastał. Identyfikujemy to jako rzecz, którą należałoby poprawić na całym rynku kapitałowym.

Możliwości pozyskiwania kapitału poprzez crowdfunding były tematem debaty w czasie jednego z ostatnich Thursday Gathering. To cykliczne wydarzenie, które Fundacja Venture Café Warsaw wraz z partnerami organizuje w każdy czwartek w Varso na ul. Chmielnej w Warszawie. Celem wydarzeń jest integracja społeczności innowatorów, inwestorów, przedsiębiorców, twórców, studentów i budowa silnego ekosystemu dla rozwoju innowacji. 

- Advertisement -spot_img

Latest News

Rolnicy coraz chętniej korzystają z odnawialnych źródeł energii. Ubezpieczenia takich instalacji mogą być dodatkiem do polisy rolnej

Panele fotowoltaiczne na dachach to coraz częstszy widok na polskiej wsi. Rolnicy coraz chętniej korzystają z rozwiązań OZE, w czym pomaga m.in. możliwość uzyskania dofinansowania z programu Agroenergia. Eksperci ubezpieczeniowi radzą, by tego typu instalacje włączyć w zakres posiadanej polisy. Ochrona ubezpieczeniowa zadziała m.in. w przypadku przepięcia czy zniszczenia paneli na skutek gradu lub wichury. Zmiany klimatu i związane z nimi gwałtowne zjawiska pogodowe pozostają główną kategorią ryzyk w rolnictwie i ten trend będzie się utrzymywać.

– Ubezpieczenia gospodarstw rolnych to dynamiczna część rynku, w której pojawia się coraz więcej rozwiązań dedykowanych nowym technologiom i odnawialnym źródłom energii, jak np. instalacje fotowoltaiczne czy kolektory słoneczne. Poza typowymi ryzykami, które są związane ze zdarzeniami naturalnymi, takimi jak burze, wiatr czy grad, ubezpieczane są dziś również zdarzenia takie jak przepięcie czy utrata energii – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w TU Compensa SA.

Eksperci rynku energetycznego podkreślają, że technologie OZE mają największy potencjał rozwoju właśnie na obszarach wiejskich. Rząd zapowiada nowe rozwiązania, które mają sprawić, że wykorzystanie biomasy, fotowoltaiki czy innych bezemisyjnych źródeł będzie jak największe. Nad rekomendacjami w tym zakresie pracuje zespół roboczy złożony z ekspertów resortu rolnictwa oraz klimatu i mają one być przedstawione jeszcze w grudniu.

Można więc oczekiwać, że zainteresowanie rolników inwestowaniem w różnego typu mikroinstalacje będzie rosło. Jak wskazuje raport URE, w ubiegłym roku w Polsce energia elektryczna była wytwarzana w niemal 460 tys. mikroinstalacji, a łączna moc zainstalowana wynosiła ponad 3 GW. Niemal 100 proc. stanowiły panele fotowoltaiczne.

Tego typu instalacje są narażone na zniszczenia podobnie jak inne elementy budynków i podobnie jak one mogą podlegać ubezpieczeniom. Na nieco innych zasadach chronione są panele montowane na dachach budynków, a na innych instalacje wolnostojące. W tym pierwszym przypadku jest to element budynku i ubezpieczony powinien zwiększyć jego wartość o wartość paneli. Urządzenia, które stoją bezpośrednio na ziemi, są traktowane jako osobna budowla podlegająca odrębnemu ubezpieczeniu. 

– Dziś rolnik może ubezpieczyć praktycznie każdy rodzaj mienia. Począwszy od budynków, które wchodzą w skład obowiązkowych ubezpieczeń, poprzez mienie ruchome, czyli ruchomości domowe i inne ruchomości znajdujące się na terenie gospodarstwa rolnego – po maszyny, sprzęt rolniczy, zwierzęta czy ziemiopłody znajdujące się w magazynach – wymienia ekspert Compensy. – Rolnik może ubezpieczyć także nowoczesne technologie, np. z zakresu OZE, które są objęte specjalnym ubezpieczeniem od chociażby przepięcia.

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych z 2003 roku rolnicy posiadający gospodarstwo o łącznej powierzchni co najmniej 1 ha mają obowiązek ubezpieczenia budynków rolniczych od pożaru i innych zdarzeń losowych oraz wykupienia obowiązkowej polisy OC, która zabezpiecza rolnika, mieszkającą z nim rodzinę i wszystkich tych, którzy pracują w gospodarstwie rolnym.

Właściciele gospodarstw, którym zależy na większej ochronie lub chcą zabezpieczyć się przed skutkami coraz gwałtowniejszych zjawisk pogodowych, mają do wyboru szereg opcji dodatkowych. Co istotne, wszystko to rolnik może ubezpieczyć na jednej polisie, łączącej ubezpieczenie dobrowolne i obowiązkowe w zakresie majątkowym i osobowym.

– Wypłaty odszkodowań w ubezpieczeniach rolnych są najczęściej związane ze zjawiskami naturalnymi. I tu obserwujemy, że te zjawiska są coraz bardziej gwałtowne. Mamy coraz silniejsze opady, coraz gwałtowniejsze wichury, coraz większe lokalne podtopienia – wymienia Andrzej Paduszyński.

Opublikowany w 2019 roku raport Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) pokazuje, że ekstremalne warunki pogodowe, takie jak powodzie, susze i fale upałów, z każdym rokiem osiągają poziom nienotowany dotychczas w Europie. To zaś zły prognostyk dla rolnictwa, które jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na ich skutki.

Unijna agencja wskazuje, że zmiany klimatu już w tej chwili są mocno odczuwalne dla rolników i sektora rolnego, a prognozy wskazują, że do 2050 roku plony upraw takich jak pszenica, kukurydza i burak cukrowy mogą spać w Europie nawet o 50 proc., co spowoduje znaczny spadek dochodów gospodarstw rolnych. Według EEA w niektórych częściach Europy produkcja roślinna i hodowlana będzie musiała zostać całkiem zarzucona ze względu na nasilone efekty zmiany klimatu („Climate change impacts and adaptation in the agricultural sector in Europe”).

Wpływ gwałtownych zjawisk pogodowych na sektor rolnictwa podkreśla też przyjęta w 2019 roku „Polityka ekologiczna Polski do 2030 roku”. Scenariusze klimatyczne dla Polski pokazują, że w tej dekadzie powszechne staną się coraz częstsze i dłuższe fale upałów. Równie dotkliwe mogą być krótkie, ale bardzo intensywne opady deszczu, powodujące lokalne zalania i podtopienia. Kolejnym problemem jest też susza, która w Polsce pojawia się już co roku, wywołując wielomiliardowe straty po stronie rolników i hodowców.

– Oczywiście nie można zapominać o tym, co trapiło rolnictwo od zawsze, czyli o pożarach. Tych jest bardzo wiele i to też jest istotne zagrożenie, o którym trzeba pamiętać – mówi Andrzej Paduszyński.

Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że liczba pożarów sukcesywnie rośnie – w 2019 roku w polskim rolnictwie odnotowano 38,3 tys. pożarów, podczas gdy rok wcześniej było ich o prawie 8 tys. mniej. Blisko 3 tys. takich incydentów dotyczyło budynków rolniczych, a 6,5 tys. – upraw i maszyn rolniczych. Do wielu takich zdarzeń dochodzi w okresie żniw, szczególnie jeśli towarzyszy im susza.

Polisa dla rolnika zawiera także obowiązkowe OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. W ramach produktów dobrowolnych w Compensie rolnik może to OC rozszerzyć również na życie prywatne. Dodatkowo oferowane jest mu również assistance dla rolnika obejmujące m.in. pomoc medyczną czy informatyczną. 

- Advertisement -spot_img